wtorek, 7 czerwca 2011

Zestaw podróżny

Ile to z nas miało choć jeden raz w życiu problem z zawartością swojej wyjazdowej kosmetyczki. Idealnym rozwiązaniem jest zestaw takich podróżnych pojemniczków. Ja swój posiadam z Avonu, z kolekcji logo która powoli dobiega końca. Kosztował mnie jakieś 15.90 z tego co kojarzę. Z tego co się orientuję Douglas albo Sephora też takie cuda mają.
W skład takiego zestawu wchodzą:
-plastikowa kosmetyczka z nadrukiem Avon i z różowo-czarnym wzorem na górze, która jest zamykana taki "klips", który po przesunięciu zamyka lub otwiera ją. Nie wiem jak to sie po fachowemu nazywa....
-3 małe buteleczki
-2 słoiczki (ja w jednym trzymam resztę mojego podkładu z Avonu Magixa, którego nie polecam i baze silikonową też z Avonu)
-lejek
-szpatułka.
Oto zdjęcia:




Rozdanie:) U Aktualnej

Miło mi poinformować, że swoje pierwsze rozdanie organizuje Aktualnaa. Tym bardziej, że kosmetyki które można dostać, są dostepnę tylko w drogerii Schlecker, czyli są nimi produkty firmy Basic(limitowana edycja).
Rozdanie trwa do północy 12 czerwca.
Link do rozdania http://recenzjekosmetyczne.blogspot.com/2011/05/moje-pierwsze-rozdanie.html 
Tak prezentuja się nagrody:
Zdj. pochodzi z bloga http://recenzjekosmetyczne.blogspot.com/
 Powodzenia:)

Ostatnie ciuchowe nabytki+lakier Kobo

Hej:).

W ubiegłą sobotę byłam z narzeczonym na zakupach. Chciałam Wam pokazać, co upolowałam bo przyznam że ceny tych  rzeczy były naprawdę niewielkie.

1. Sukienka-juz miałam ją założoną w niedzielę i wszyscy zachwycali się jej kolorem koralowym. Gdy tylko ją zobaczyłam, wiedziałam że będzie moja. Ma bardzo zwiewny materiał, idealny na upały. I cieszę się niezmiernie, bo ten kolor który ja mam był ostatni. Pozostałe były szare i chyba błekitne. Rozmiar "uniwersalny", ha.
Ma b.fajne dodatki które ją ubogacają, typu delikatna koronka na dole, czy marszczenia i guziczki na górze. Cena-45 zł na targu.
To zdj.oddaje kolor tej sukienki


Dół












Góra

 2. Bluzeczka bokserka-koszt 20 zł. W zwykłym, bezfirmowym sklepie. Jest troszkę przedłużana, ale nie jest do legginsów.

 3. Legginsy- koszt 22 zł. kupione w tym sklepie co bokserka.
 4. Spodnie boyfriendy. Z nich jestem najbardziej zadowolona. kosztowały mnie AŻ 30 zł. Kupilam je równiez na targu.


5. Torebka z Avon'u w stylu marynarskim. Katalogowa cena to 69.90. Na początku troche śmierdziała, ale teraz już nie ma nieprzyjemnej woni. Chyba się polubimy, bo póki co miałam ją tylko raz ze sobą.
Bez lampy

z lampą




Bonus:)
Ostatnio miałąm okazje dostać lakier do paznokci firmy Kobo. Sam lakier w buteleczce prezentuję się pięknie. Ja mam odcień nr 20, tj. crazy pink. I przyznam, że naprawdę jest szalony. Szybko schnie, pięknie lśni, nie posiada żadnych drobinek. Jakąś godz.po pomalowaniu paznokci kładłam sie spać i poduszka czy kołdra żadnych wiekszych szkód mi nie wyrzadziły na nim:). Malowałam paznokcie w sobotę, na dzień dzisiejszy mam pozdzierane jedynie(albo aż) końcówki co można zauważyć na zdjęciu.  Trzeba nałożyć m.in.dwie warstwy bo jedna nie pokryje. Zaś sam pędzelek jest wąski, średniej długości. Ja akurat takich pedzelków nie lubię, bo musze sporo się napracować żeby pomalowac jeden paznokieć. Koszt lakieru to ok. 15 zł w drogerii Natura.
Ogólnie za 15 zł bym go nie kupiła niestety....



Pozdrawiam:* 

poniedziałek, 6 czerwca 2011

Rozdanie u blogerki zakupowe bestie:)

Ha, rozkręcam się:).

A tak na poważnie, przeglądając blogi trafiłam na rozdanie użytkowniczki zakupowe bestie. Jako, ze nie mam dostępu do szafu Catrice(nad czym ubolewam) cieszę się niezmiernie, że do rozdania ma m.in.rozświetlacz tejże firmy. Wszystkie nagrody prezentują się tak:
Zdj.pochodzi z bloga http://zakupowebestie.blogspot.com/
 Jest czym oko nacieszyć:).
Link do rozdania:
http://zakupowebestie.blogspot.com/2011/06/pierwsze-rozdanie.html

Powodzenia:).

Henna

Cześć!

Zważywszy na fakt, że w zeszłą sobotę robiłam sobie henne, postanowiłam Wam coś o niej napisać.

Sama zauważyłam, że bez przyciemniania brwi moja twarz jest jakaś bez wyrazu.... Dlatego też, gdy po hennie nie ma juz śladu, do czasu następnego malowania przyciemniania henną, stosuje et z Essence do brwi(na pewno wiecie o co mi chodzi). Jeszcze rok temu bałabym sie nałożyć sobie hennę, a w tej chwili nie mam z tym żadnego problemu.

Ja stosuje hennę z firmy RefectoCil. Kupiłam jej w hurtowni?/sklepie kosmetycznym za coś ok.20 zł. Kupiłam ją we wrześniu, i sami zobaczycie jakie jest zużycie przy przyciemnianiu moich brwi w ten sposób ok.2 razy w miesiącu. Posiadam odcień 3, tj.natur braun. Mój naturalny kolor włosów(który właśnie osiągnęłam:)), to ciemny blond i myślę żę ten odcień henny jak dla mnie jest ok. Sama henna nie osłabia naszych brwi, łatwo się zmywają wszystkie niedociągnięcia-nawet jesli nie w ten sam dzień, to nazajutrz na pewno.

Z tego co się orientuję, to są 4 odcienie tej henny: czarny, granatowy, brązowy, grafitowy.
Chyba na YouTube któraś z użytkowniczek mówiła, że tą hennę stosuję się w zakładach kosmetycznych. Ja nigdy nie byam u kosmetyczki na hennie, więc niestety nie umiem sie wypowiedzieć.

Co nam jest potrzebne do zrobienia henny?
1. Jakieś szklane opakowanie, które będzie wielokrotnego użytku. Ja mam kieliszek szklany, który kosztował 8zł.


2. Woda utleniona-zwykła, najzwyklejsza.


3. Jakieś patyczki kosmetyczne do korygowania kształtu brwi.
4. I oczywiście henna.






Do żelu(bo w takiej postaci występuję "nasza" henna), dodajemy kilka kropel wody utlenionej. Powinna nam powstac maź, która po wzięciu na patyczke nam nie spadnie, jednak powinna nam się z lekkością  rozprowadzać. Nie może miec grudek.
Wiem, wiem że to conajmniej dziwnie wygląda, heh:).




I oto moja brew przed henną i po. I co, widac różnicę? Jak dla mnie jest, i to kolosalna. Teraz czas na depilacje, i utrwalnie żelem.
przed

po

piątek, 3 czerwca 2011

Piękność dnia i konkurs na jej blogu:)

Dopiero próbuje swych sił w blogowaniu, dlatego przepraszam za wszelkie niedociągnięcia.

Ale wracając do tematu: z okazji Dnia dziecka na blogu Piękność dnia można wygrać zestaw kosmetyków firmy Mary Kay. Konkurs trwa do 6. 06. Oto link do konkursu:
http://pieknoscdnia.blogspot.com/2011/06/konkurs-na-dzien-dziecka-wygraj-zestaw.html

Szczęścia!

Ps  Może powiecie mi, jak to zrobić żeby  w jednym "kliku" był zamieszczony link?

Buziaki:)

piątek, 27 maja 2011

Zakupy z ostatniego miesiąca...

 Tak, wiem...zaniedbałam bloga:(. Miałam go prowadzić systematycznie, ale przyznam się Wam, że nie miałam pojęcia co pisać... Ale wezme się w garść, obiecuję. Chciałam Wam zaprezentowac zakupy z ostatniego miesiąca(tak mniej więcej). Co Wy sądzicie na temat tych produktów? Chetnie poznam Wasze opinie.



1. Balsam nawilżająco-regenerujący z Joanny z ekstraktem z miodu i proteinami mlecznymi.
Włosy mają być po nim:
"-Włosy nawilżone o zdrowym wyglądzie
-Milsze w dotyku i bardziej lśniące
-Łatwe do rozczesywania i układania"

Dzisiaj będę testować, mam nadzieję że se sprawdzi. Z tej samej serii kupiłam też szampon.
Balsamu jest 200g, szamponu 300. Balsam-koszt 6.69, szampon cos powyżej 6-7zł.


2.  Dwufazowy płyn do demakijażu z Delii.

Sama nie wiem, czemu go kupiłam? Używam go od ok.miesiąca (zużycie widoczne na zdjęciu), także uważam że jest wydajny. Na początku zmywałam nim całą twarz, jednak zostawia tłustą powłoczkę dlatego teraz zmywam tylko oczy nim. Te zaś nie pieką mnie po nim, nie łzawią także wielki +. A mam problem z nimi, noszę soczewki, czesto są suche-ten płyn jakis dodatkowych "komplikacji" nie powoduje.
Nie pamiętam ile kosztował, ale coś koło 6-7 zł.



3.  Odżywcza mgiełka do każdego rodzaju włosów Kwiat Wiśni.

Kupiłam ją z racji zbliżającego sie lata. Chciałam troszke orzeźwić, odświeżyć włosy.

Plusem na pewno jest zapach-idealny na letnią porę roku. Dodatkowo nie obciąża ona moich włosów, nie powoduje że tworza się z nich "strąki". Sam zapach nie utrzymuję się jakoś bardzo długo, ale jak za cenę ok.6.90 nie oczekuję długotrwałych rezultatów.

4.  Spray stylizujący Syoss Heat Project.

Skończyła mi się mgiełka ochronna do włosów z Avonu(chroniąca przed ciepłem).  Nie miałam pojęcia co kupić... W tym czasie jakoś miałam okazje jednorazowego wypróbowania tego spray'u, i gdy dowiedziałam się że jej koszt za 250ml to ok.13 zł, nie zawahałam się ją kupić. Dodam, że tamten spray z Avonu miał 100 ml i tez kosztował coś koło 10-11 zł z tego co pamietam, bo w obecnych katalogach go nie ma.

5. Pędzle z Essence.

Pewnie nie mam co o nich pisać, bo sa bardzo sławne.
Dorwałam je w końcu:). Ciesze się niezmiernie, bo długo ich szukałam.

Pędzel do różu jest bardzo milusi, aż chce się go dotykać. Pędzelek do smoky eyes jest też bardzo fajny, ładnie blenduję cienie także jestem zadowolona.  Ten drugi pędzelek kupiłamX2.


Nastepną porcje zakupów pokażę Wam wkrótce.

Pozdrawiam:)