Z firmą FM spotkałam się dokładnie rok temu, gdy B.dostał na urodziny perfumy(nr 52 Hugo Boss Boss).
Byłam zachwycona zapachem i trwałością. Potem nadarzyła się okazja by wypróbować i damskie perfumy.
Dostałam przeogromny segregator z próbkami. Siedziałam, wąchałam, spisywałam numerki...
Buteleczki damskie mają pojemność 30ml, zaś męski 50. Są schludne, elegancko wyglądające.
Pierwszy raz kupiłam numer 10(Dior J'adore). Zapach jest dość intensywny, ale ładny.
Kolejna buteleczka, której używam ma numerek 80(Dior Dior Cheri) i tutaj też jestem pod wrażeniem zapachu, trwałości i intensywności... Gdybym jednak miała wybierać, to numer 10 wygrywa.
Nie będę ich określać mianem "odpowiedników", bo nie wiem czy pachną jak oryginały. Jednak zapachy są naprawdę przyzwoite.
Mam jeszcze parę numerków do sprawdzenia, ale poczekam aż wykorzystam któryś z wymienionych.
A Wy lubicie firmę FM? Macie jakieś swoje ulubione zapachy?
środa, 19 marca 2014
piątek, 14 marca 2014
Przydatne gadżety w życiu kobiety.
Dzisiaj zaserwuję Wam porcję gadżetów, które chcąc nie chcąc, przydają się kobiecie.
Owszem, dla niektórych mogą to być zupełnie zbędne rzeczy, ale nie dla mnie!
Wieszak na torebkę. Niby nic, a jednak! Ile razy zdarzyło się Wam położyć torebkę na podłodze? Przecież, pamiętajcie, że wtedy kasa ucieka:). Z pomocą przychodzi wieszak na torebkę.
Kultowa szczotka Tangle Teezer. Mam już ją ponad rok, i wiem że jak będzie już wysłużona, to kupię kolejną!
Gumki do włosów Twistband. Na zdjęciu możecie zobaczyć jedną z czteropaku gumek dostępnych w H&M. Nie ciągną włosów, nie szarpią przy zdejmowaniu, dobrze je podtrzymują.
A co dla Was jest niezbędnym gadżetem?
Ps. Dzisiaj idę z B.na pierwszą lekcję tańca towarzyskiego:), a potem nauka pierwszego tańca. Ciekawa jestem jak to będzie. 3majcie kciuki!
Owszem, dla niektórych mogą to być zupełnie zbędne rzeczy, ale nie dla mnie!
Wieszak na torebkę. Niby nic, a jednak! Ile razy zdarzyło się Wam położyć torebkę na podłodze? Przecież, pamiętajcie, że wtedy kasa ucieka:). Z pomocą przychodzi wieszak na torebkę.
Kultowa szczotka Tangle Teezer. Mam już ją ponad rok, i wiem że jak będzie już wysłużona, to kupię kolejną!
Gumki do włosów Twistband. Na zdjęciu możecie zobaczyć jedną z czteropaku gumek dostępnych w H&M. Nie ciągną włosów, nie szarpią przy zdejmowaniu, dobrze je podtrzymują.
A co dla Was jest niezbędnym gadżetem?
Ps. Dzisiaj idę z B.na pierwszą lekcję tańca towarzyskiego:), a potem nauka pierwszego tańca. Ciekawa jestem jak to będzie. 3majcie kciuki!
środa, 12 marca 2014
Aktualna pielęgnacja włosów.
Chciałabym Wam dzisiaj przedstawić aktualną pielęgnację włosów. Mam też inne kosmetyki(czyt.maski, szampony, wcierki), jednak niżej wymienione zdecydowanie królują.
Jeśli chodzi o szampony, to mam ten problem, że muszę na nie uważać. Często powodują u mnie nadmierne przetłuszczanie(a mam z tym problem) czy łupież. U mnie kompletnie nie sprawdziły się szampony z Balei czy Alverde. Jednak mój B.ich używał, i żadne przykre niespodzianki go nie spotkały. Wracając do tematu, ta dwójka szamponów sprawdza się u mnie teraz wyśmienicie!
Skoncentrowany szampon wzmacniający do włosów osłabionych Pharmaceris.
Przyznaję szczerze, że na początku zabiła mnie cena! Za 250ml trzeba zapłacić ponad 20 zł. Teraz jednak sądzę, że to były dobrze ulokowane pieniądze. Szampon jest bardzo wydajny, wystarczy niewielka jego ilość by wytworzył sporo piany. Dobrze oczyszcza włosy, nawet bez nałożenia odżywki nie mam problemów z ich rozczesaniem. Producent informuje nas, żeby po uzyskaniu piany zostawić ją na 1-2 minuty by szampon miał szansę zadziałać. Aaa, i ładnie pachnie:)!
Na zmianę z tym szamponem używam szamponu przeciwłupieżowego Pirolam. Jak już wspomniałam, w tej chwili nie walczę z łupieżem, szamponu używam profilaktycznie. Natomiast był czas, gdy pomógł mi z nim wygrać! Przypomniałam sobie o nim, i nie żałuję!
Co do odżywek i masek, to upodobałam sobie duet z Alterry do włosów suchych i zniszczonych.
Oba produkty są dosyć gęste i nie spływają z włosów. Lubię ich używać, gdy mam czas żeby posiedzieć dłużej w wannie. Ładnie pachną, a po ich użyciu włosy są gładkie i sypkie! Produkty nie powodują obciążania. Warto je kupować na promocji w Rossmanie, kosztują wtedy ok.6 zł(normalnie chyba 10zł). Polecam!
Odżywka Nivea long repair do włosów łamliwych, rozdwajających się lub długich..
Kupiłam ją po przeczytaniu całej masy pozytywów. Odżywka ma charakterystyczny zapach, dla mnie pachnie ona "fryzjerem":). Jest gęsta, pozostawia włosy nawilżone i nie powoduje obciążania.
O masce drożdżowej pisałam tutaj.
Czasami jednak kompletnie nie mam ochoty by nakładać na włosy odżywki itp. Wtedy z pomocą przychodzą mi: jedwab w płynie Loton. Ładnie pachnie, włosy sa miękkie w dotyku. I faktycznie zmniejsza efekt puszących się włosów. Jedwab ten jest dwufazowy, dlatego należy go przed użyciem wstrząsnąć.
Ostatnio kupiłam też olejek Marion z jojoba i słonecznikiem. Faktycznie, włosy po użyciu olejku są miękkie, gładkie i odżywione..
Jestem ciekawa czy używacie podobnych/takich samych produktów?
Miłej środy życzę! Ja uciekam niedługo na mikrodermabrazję.
Jeśli chodzi o szampony, to mam ten problem, że muszę na nie uważać. Często powodują u mnie nadmierne przetłuszczanie(a mam z tym problem) czy łupież. U mnie kompletnie nie sprawdziły się szampony z Balei czy Alverde. Jednak mój B.ich używał, i żadne przykre niespodzianki go nie spotkały. Wracając do tematu, ta dwójka szamponów sprawdza się u mnie teraz wyśmienicie!
Skoncentrowany szampon wzmacniający do włosów osłabionych Pharmaceris.
Przyznaję szczerze, że na początku zabiła mnie cena! Za 250ml trzeba zapłacić ponad 20 zł. Teraz jednak sądzę, że to były dobrze ulokowane pieniądze. Szampon jest bardzo wydajny, wystarczy niewielka jego ilość by wytworzył sporo piany. Dobrze oczyszcza włosy, nawet bez nałożenia odżywki nie mam problemów z ich rozczesaniem. Producent informuje nas, żeby po uzyskaniu piany zostawić ją na 1-2 minuty by szampon miał szansę zadziałać. Aaa, i ładnie pachnie:)!
Na zmianę z tym szamponem używam szamponu przeciwłupieżowego Pirolam. Jak już wspomniałam, w tej chwili nie walczę z łupieżem, szamponu używam profilaktycznie. Natomiast był czas, gdy pomógł mi z nim wygrać! Przypomniałam sobie o nim, i nie żałuję!
Co do odżywek i masek, to upodobałam sobie duet z Alterry do włosów suchych i zniszczonych.
Oba produkty są dosyć gęste i nie spływają z włosów. Lubię ich używać, gdy mam czas żeby posiedzieć dłużej w wannie. Ładnie pachną, a po ich użyciu włosy są gładkie i sypkie! Produkty nie powodują obciążania. Warto je kupować na promocji w Rossmanie, kosztują wtedy ok.6 zł(normalnie chyba 10zł). Polecam!
Odżywka Nivea long repair do włosów łamliwych, rozdwajających się lub długich..
Kupiłam ją po przeczytaniu całej masy pozytywów. Odżywka ma charakterystyczny zapach, dla mnie pachnie ona "fryzjerem":). Jest gęsta, pozostawia włosy nawilżone i nie powoduje obciążania.
O masce drożdżowej pisałam tutaj.
Czasami jednak kompletnie nie mam ochoty by nakładać na włosy odżywki itp. Wtedy z pomocą przychodzą mi: jedwab w płynie Loton. Ładnie pachnie, włosy sa miękkie w dotyku. I faktycznie zmniejsza efekt puszących się włosów. Jedwab ten jest dwufazowy, dlatego należy go przed użyciem wstrząsnąć.
Ostatnio kupiłam też olejek Marion z jojoba i słonecznikiem. Faktycznie, włosy po użyciu olejku są miękkie, gładkie i odżywione..
Jestem ciekawa czy używacie podobnych/takich samych produktów?
Miłej środy życzę! Ja uciekam niedługo na mikrodermabrazję.
środa, 26 lutego 2014
Zakupy.
Hej!
Robiłam kolejny raz zakupy w mojej(ulubionej już)aptece internetowej. Uwielbiam ją za niskie ceny leków, kosmetyków. Mowa oczywiście o aptece Gemini.
Oprócz tego co zamawiam w każdym zamówieniu, czyli magnezu, tranu itp., zamówiłam też takie produkty:
Olejek do kąpieli z drzewa herbacianego z wit.A i E. 5.29
Olejek do kapieli z wi.A i E i olejem wiesiołkowym 5.99
Odżywka keratynowa(do paznokci, brwi i rzęs). 8.49
Allergal. Kapsułki żelatynowe z olejkiem w środku przeznaczone dla skóry wrażliwej oraz z problemami alergicznymi. 8.59
Woda termalna Uriage. Chyba nie zamienię jej na nic innego. Pomogła mi latem , pomaga teraz-ideał. 18.99
Mydło pod prysznic Ziaja. Na przekór kalendarzowej zimie, w sojuszu z wiosenną aurą, odchodzę powoli od kokosowych, czekoladowych zapachów i przerzucam się na letnie-tutaj mam agrestowo-jabłkowy:). 5.79
Reduktor cellulitu Ziaja. Wahałam się między tym produktem z kosmetykiem z Tołpy(chyba globalnym serum)i wygrała cena... Ciekawa jestem czy, i jak się spisze. 15.09
Kolejny produkt Ziaji,tym razem z serii PRO-maska uspokająca. 27.99
Płyn Lacalut.
Maska-peeling-żel Tołpa. Lubię ten produkt. Często do niego wracam, pisałam o nim tutaj. 6.89
Regenerum. Serum do paznokci. Chciałam zmienić częstotłiwość używania odżywki Eveline, dlatego padło na to serum. Ciekawa jestem efektów. 10.79
Retimax 1500. Kupiony z przeznaczeniem na pięty. Nic tak nie odżywia i regeneruje moich pięt jak maść z wit.A. Polecam! 3.99
Znacie produkty z mojego zamówienia? Lubicie?
Robiłam kolejny raz zakupy w mojej(ulubionej już)aptece internetowej. Uwielbiam ją za niskie ceny leków, kosmetyków. Mowa oczywiście o aptece Gemini.
Oprócz tego co zamawiam w każdym zamówieniu, czyli magnezu, tranu itp., zamówiłam też takie produkty:
Olejek do kąpieli z drzewa herbacianego z wit.A i E. 5.29
Olejek do kapieli z wi.A i E i olejem wiesiołkowym 5.99
Odżywka keratynowa(do paznokci, brwi i rzęs). 8.49
Allergal. Kapsułki żelatynowe z olejkiem w środku przeznaczone dla skóry wrażliwej oraz z problemami alergicznymi. 8.59
Woda termalna Uriage. Chyba nie zamienię jej na nic innego. Pomogła mi latem , pomaga teraz-ideał. 18.99
Mydło pod prysznic Ziaja. Na przekór kalendarzowej zimie, w sojuszu z wiosenną aurą, odchodzę powoli od kokosowych, czekoladowych zapachów i przerzucam się na letnie-tutaj mam agrestowo-jabłkowy:). 5.79
Reduktor cellulitu Ziaja. Wahałam się między tym produktem z kosmetykiem z Tołpy(chyba globalnym serum)i wygrała cena... Ciekawa jestem czy, i jak się spisze. 15.09
Kolejny produkt Ziaji,tym razem z serii PRO-maska uspokająca. 27.99
Płyn Lacalut.
Maska-peeling-żel Tołpa. Lubię ten produkt. Często do niego wracam, pisałam o nim tutaj. 6.89
Regenerum. Serum do paznokci. Chciałam zmienić częstotłiwość używania odżywki Eveline, dlatego padło na to serum. Ciekawa jestem efektów. 10.79
Retimax 1500. Kupiony z przeznaczeniem na pięty. Nic tak nie odżywia i regeneruje moich pięt jak maść z wit.A. Polecam! 3.99
Znacie produkty z mojego zamówienia? Lubicie?
czwartek, 13 lutego 2014
ShinyBox luty.
Cześć Wam!
Pamiętacie przygodę, dość krótką, z KissBoxem...? Od tego momentu nie zamawiałam żadnych pudełek "niespodzianek". Nie wiem, co mnie podkusiło, żeby to zmienić... Chyba chciałam się przekonać, co będzie walentynkowym boxie, u Shiny zwanym, LoveBox.
Co kryje pudełko?
1)Aromaterapybar. Olejek do masażu i kąpieli. Produkt pełnowymiarowy. 16zł/30ml
2) White Flower's Experience. Trzy rodzaje maseczki błotnej. Produkt pełnowymiarowy. 19zł/zestaw
3) Joko. Maskara Queen Size. Produkt pełnowymiarowy. 26zł/szt.
4) Goldwell. Spray do włosów big finish. 50zł/300ml
5) Bielenda. Multifukncyjny krem CC 10w1. Produkt pełnowymiarowy. 25zł/175ml
Podsumowując- w pudełku mamy cztery produkty pełnowymiarowe. Najbardziej ciekawa jestem tego kremu CC, maseczek i maskary.
Macie swoje pudełko? Co sądzicie o zawartości?
Pamiętacie przygodę, dość krótką, z KissBoxem...? Od tego momentu nie zamawiałam żadnych pudełek "niespodzianek". Nie wiem, co mnie podkusiło, żeby to zmienić... Chyba chciałam się przekonać, co będzie walentynkowym boxie, u Shiny zwanym, LoveBox.
Co kryje pudełko?
1)Aromaterapybar. Olejek do masażu i kąpieli. Produkt pełnowymiarowy. 16zł/30ml
2) White Flower's Experience. Trzy rodzaje maseczki błotnej. Produkt pełnowymiarowy. 19zł/zestaw
3) Joko. Maskara Queen Size. Produkt pełnowymiarowy. 26zł/szt.
4) Goldwell. Spray do włosów big finish. 50zł/300ml
5) Bielenda. Multifukncyjny krem CC 10w1. Produkt pełnowymiarowy. 25zł/175ml
Podsumowując- w pudełku mamy cztery produkty pełnowymiarowe. Najbardziej ciekawa jestem tego kremu CC, maseczek i maskary.
Macie swoje pudełko? Co sądzicie o zawartości?
wtorek, 11 lutego 2014
Garść nowości.
Witajcie!
Dzisiaj chciałam Wam pokazać, trochę nowości, które zasiliły moje pielęgnacyjno-makijażowe szeregi.
Skusiłam się na swoje pierwsze zamówienie z Biochemii Urody. Jestem bardzo zadowolona z terminu realizacji, bo w niedzielę wieczorem składałam zamówienie, a w piątek paczka była u mnie.
Co zamówiłam?
1) Tonik z kwasem PHA 6%(kliknęłam też na konserwant) klik
2) Odżywczy żel hialuronowy klik
3) Serum-olejek z witaminą C 10%(ja mam wersję dla cery mieszanej i tłustej) klik
Bałam się, czy dam radę wszystko sama zmieszać. Niepotrzebnie! Wszystko idealnie wytłumaczone, co z czym połączyć.
Blogosferę(i nie tylko) ogarnia szał na pomadki Golden Rose o matowym wykończeniu.
Ostatnio(całkiem niechcący, rzecz jasna:)) zahaczyłam o stoisko Golden Rose i kupiłam dwie pomadki z serii Velvet Matte. Póki co jestem zadowolona, zobaczymy jak będzie dalej.
Kolejne rzeczy, to zakupy z DM. Poprosiłam R. o trzy lakiery, zadanie spełnione z pomocą M.idealnie:).
Chciałam też wypróbować gąbeczkę Ebelin.
To na tyle. Jestem ciekawa, czy macie już jakieś zdanie wyrobione na temat wyżej pokazanych produktów.
Dzisiaj chciałam Wam pokazać, trochę nowości, które zasiliły moje pielęgnacyjno-makijażowe szeregi.
Skusiłam się na swoje pierwsze zamówienie z Biochemii Urody. Jestem bardzo zadowolona z terminu realizacji, bo w niedzielę wieczorem składałam zamówienie, a w piątek paczka była u mnie.
Co zamówiłam?
1) Tonik z kwasem PHA 6%(kliknęłam też na konserwant) klik
2) Odżywczy żel hialuronowy klik
3) Serum-olejek z witaminą C 10%(ja mam wersję dla cery mieszanej i tłustej) klik
Bałam się, czy dam radę wszystko sama zmieszać. Niepotrzebnie! Wszystko idealnie wytłumaczone, co z czym połączyć.
Blogosferę(i nie tylko) ogarnia szał na pomadki Golden Rose o matowym wykończeniu.
Ostatnio(całkiem niechcący, rzecz jasna:)) zahaczyłam o stoisko Golden Rose i kupiłam dwie pomadki z serii Velvet Matte. Póki co jestem zadowolona, zobaczymy jak będzie dalej.
Kolejne rzeczy, to zakupy z DM. Poprosiłam R. o trzy lakiery, zadanie spełnione z pomocą M.idealnie:).
Chciałam też wypróbować gąbeczkę Ebelin.
To na tyle. Jestem ciekawa, czy macie już jakieś zdanie wyrobione na temat wyżej pokazanych produktów.
piątek, 7 lutego 2014
Ulubieńcy stycznia.
Hej!
Usiadłam, i zdałam sobie sprawę, jak ten czas szybko leci! Jako, że styczeń już w sumie dawno za nami, ja się ogarnęłam i przygotowałam dla Was moich kosmetycznych ulubieńców stycznia.
Na pierwszy ogień tzw."kolorówka"
W styczniu kosmetykami po które sięgałam, gdy wykonywałam makijaż były:
Podkład Revlon Colorstay. Ja używam odcień 150 Buff. Dobrze kryje, nie robi maski, matuje.
Cienie Inglot. To trio cieni, które gościły często na powiekach: 467 Double Sp.,399 Pearl i 457 Double Sp.
Osławiona w blogosferze maskara Lovely. Kupiłam ją latem, korzystając z okazji, gdy byłam w Rossmanie, gdzie jest szafa Lovely(u mnie jej nie ma, podobnie jak szafy MaxFactor:(). Jest naprawdę fajna! Nie kruszy się, ładnie podkręca rzęsy.
Paletka do brwi Catrice. Nie wyobrażam sobie teraz nie mieć "czegoś" na brwiach. Bez ich zaznaczenia po prostu ich nie widać. Dlatego, gdy nie robię sobie henny, jaśniejszy cień z paletki jest moim "must have" do podkreślenia brwi.
Trio kosmetyków z TheBalm. Używam ich stosunkowo od niedawna, ale jest to mój jedyny róż/bronzer/rozświetlacz w kosmetyczce więc siłą rzeczy, sięgam po nie zawsze, wykonując makijaż.
Dobrze zainwestowane pieniądze!
Lakiery piaskowe zdobyły moje serce, bez dwóch zdań. Te lakiery, które przedstawiłam lubię za piękne kolory, szybkość wysychania. Sam lakier z P2 uwielbiam też za to, że bardzo długo utrzymuje się na paznokciach pomimo codziennych prac w domu. Swój mam dzięki uprzejmości M.i R., którzy kupili mi go w Dm.
Przechodzimy do pielęgnacji.
Balsam Isana Med z 5,5% mocznikiem, który pomaga utrzymywać mi w ryzach moją przesuszoną skórę. Świetny i tani produkt, który polecam! Dzisiaj kupiłam dla porównania mocniejszą wersję.
Żel-krem Be Beauty. Uwielbiam te żele! Robią doskonale to, co mają robić. I ta cena...!
Płyn micelarny L'oreal. Dobrze zmywa makijaż, nie podrażnia oczu. Jedynie doczepiłabym się ceny, dlatego kupuję go tylko w promocji. Dla porównania kupiłam ostatnio płyn z Garniera, także możecie czekać na porównanie.
Krem matująco-nawilżający Ziaja. Tani krem, który spełnia swoje założenia. Matuje, nawilża, jest niekomadogenny.
Woda termalna Uriage. Niezbędnik. Zdecydowanie jest to produkt, który będę ciągle kupować.
Szampon wzmacniający Pharmaceris i szampon przeciwłupieżowy Pirolam. Ideały. Świetnie myją włosy, po umyciu nie mam problemów z rozczesaniem, nawet jeśli nie użyję odżywki.
Odżywka odbudowująca Nivea. Kupiona po przeczytaniu pozytywnych recenzji, do których dołączam.
Odżywka Alverde. O ile z szamponami Alverde i Balea się nie polubiłam, o tyle odżywki bardzo lubię.
A Wy macie wśród moich ulubieńców jakiś swoich?
Subskrybuj:
Posty (Atom)































